Ciąg dalszy opowieści
Marek szeptał: „Jeszcze tylko kilka dni, kochanie. Jak tylko poczuję się lepiej, rozwiodę się z nią. Mamy nerkę, mamy siebie, mamy jej pieniądze z ubezpieczenia. Wygramy to”. Kasia zaśmiała się cicho i pocałowała go – tak, jak całuje się kochanka, a nie szwagra.
Stałam tam, czując fizyczny ból w miejscu, gdzie jeszcze niedawno była moja nerka. Oddałam mu narząd, by mógł żyć, a on planował życie z kobietą, której ufałam najbardziej na świecie.
Konfrontacja Nie weszłam do środka. Wróciłam do swojej sali, płacząc tak cicho, by nikt nie słyszał. Ale nie byłam już tylko smutna. Byłam wściekła. Przez kolejne dni udawałam, że nic nie wiem. Patrzyłam, jak oboje kłamią mi w żywe oczy, jak Kasia „opiekuńczo” poprawia mu poduszkę.
Zaskakujący zwrot akcji (Karma) Tydzień później, tuż przed wypisem, Marek zaczął gwałtownie gorączkować. Jego organizm zaczął odrzucać przeszczep. Lekarze byli zdezorientowani – wszystko przecież szło idealnie.
Kiedy Marek leżał nieprzytomny, a Kasia panikowała na korytarzu, dowiedziałam się prawdy od lekarza prowadzącego. Organizm Marka nie odrzucał nerki z przyczyn medycznych. Okazało się, że Marek, pewny swego zwycięstwa, zaczął potajemnie brać silne leki wspomagające potencję, które kupił od jakiegoś handlarza w internecie, chcąc „uczcić” powrót do Kasi. Te substancje weszły w zabójczą reakcję z lekami immunosupresyjnymi, niszcząc przeszczepiony organ.
Finał Weszłam do jego sali, gdy odzyskał przytomność. Był blady i przerażony. – Marek – powiedziałam spokojnie. – Wiem o tobie i Kasi. I wiesz co jest najzabawniejsze? Moja nerka właśnie w tobie umiera, bo nie mogłeś doczekać się nocy z moją siostrą.
Złożyłam pozew o rozwód jeszcze tego samego dnia. Z powodu jego rażącego zaniedbania zaleceń lekarskich i próby oszustwa ubezpieczeniowego (o którym dowiedziałam się z jego telefonu), stracił prawo do jakichkolwiek roszczeń majątkowych.
Dziś Marek znów jest na dializach, ale teraz jest na samym końcu listy oczekujących, bo „zmarnował” jeden organ. Kasia? Zostawiła go, gdy tylko dowiedziała się, że nie będzie bogatym rozwodnikiem, a schorowanym bankrutem.
Karma nie potrzebuje pomocy. Ona po prostu zawsze znajduje drogę do celu.