Ciąg dalszy opowieści

Kasia opierała się o śledzącą ją wzrokiem strażniczkę, a jej oddech był rwany i świszczący. Wokół panowała grobowa cisza. Inne więźniarki przywierały do krat swoich cel, próbując zrozumieć, co mogło doprowadzić tę zazwyczaj spokojną dziewczynę do tak skrajnego stanu.

– Ona wie… – wyszeptała w końcu Kasia, a jej głos załamał się całkowicie. – Ona wie wszystko.

Prawda była o wiele bardziej skomplikowana i mroczna, niż ktokolwiek mógł przypuszczać. Naczelnik więzienia, surowa Helena Lipska, od lat uchodziła za potwora w spódnicy. Nikt nie wiedział jednak, że Lipska przed laty, zanim jeszcze objęła dowództwo w tym rygorystycznym zakładzie, przeżyła osobistą tragedię. Jej jedyna córka zginęła w wypadku samochodowym spowodowanym przez pijanego kierowcę. Sprawca uciekł z miejsca zdarzenia i nigdy go nie złapano.

Podczas spotkania w cztery oczy naczelnik wyciągnęła na biurko stare akta i jedno zdjęcie. Zdjęcie, na którym widniała młoda Kasia z mężczyzną – swoim zmarłym dwa lata temu ojcem.

Naczelnik Lipska spojrzała na Kasię wzrokiem, który mógłby zabijać. Okazało się, że to nie Kasia była celem jej gniewu z powodu własnych przewinień. Naczelnik odkryła, że to właśnie ojciec Kasi był tym kierowcą, który odebrał życie jej córce. Przez lata Lipska prowadziła prywatne śledztwo, a gdy dowiedziała się, że córka mordercy jej dziecka trafiła do jej własnego więzienia, postanowiła przenieść całą swoją nienawiść na nią.

Jednak najgorszy zwrot akcji nastąpił na samym końcu rozmowy. Lipska nachyliła się nad Kasią i lodowatym tonem powiedziała: – Twój ojciec nie żyje, więc ty zapłacisz jego rachunki. Ale to nie wszystko. Sprawdziłam dokumentację medyczną z tamtej nocy. Twój ojciec nie był wtedy sam. Ty siedziałaś na fotelu pasażera, Kasiu. Miałaś wtedy 16 lat i pomogłaś mu ukryć samochód.

Kasia opuściła gabinet ze świadomością, że jej dotychczasowe, spokojne życie w więzieniu właśnie zamieniło się w piekło na ziemi. Naczelnik nie zamierzała pozwolić jej wyjść stąd żywą, a system, który miał ją chronić, był teraz w rękach jej największego wroga.

Recommended

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker