Ciąg dalszy opowieści

Admirał Harris patrzył z niedowierzaniem na klatkę piersiową porucznik Eleny Vance. Pod rozpiętą mundurową koszulą nie było zwykłej bielizny. Dziewczyna miała na sobie zaawansowany, czarny gorset technologiczny, przypominający cybernetyczny pancerz, z którego bezpośrednio do jej ciała — w okolice serca i kręgosłupa — wchodziły cienkie, pulsujące niebieskim światłem przewody.

— Co to, do diabła, jest?! — wykrztusił Harris, cofając się o krok i kładąc dłoń na kaburze pistoletu. — Jesteś chodzącą bombą? Szpiegiem?

— Panie admirale, proszę nie strzelać. Jeśli mój puls skoczy powyżej 140 uderzeń na minutę, to urządzenie automatycznie prześle 2 terabajty ściśle tajnych danych bazy Norfolk na serwery zewnętrze. Do sieci publicznej — powiedziała Elena, a jej głos, dotąd drżący, stał się nienaturalnie spokojny, wręcz mechaniczny.

Harris zamarł. Zrozumiał, że każdy fałszywy ruch może doprowadzić do największego wycieku informacji w historii Pentagonu.

— Kim jesteś? — zapytał cicho admirał.

— Nazywam się Elena Vance, ale nie jestem tą osobą, za którą pan mnie uważa. Prawdziwa porucznik Vance zginęła trzy lata temu. Ja jestem jej siostrą bliźniaczką. A to urządzenie… to nie jest broń terrorystyczna. To jedyny sposób, by utrzymać mnie przy życiu i jednocześnie ukryć prawdę o waszym projekcie „Mekong”.

Admirał poczuł, jak oblewa go zimny pot. Projekt „Mekong” był ściśle tajną, nielegalną operacją medyczno-wojskową sprzed dekady, o której wiedziało zaledwie kilka osób w dowództwie. Podczas tamtej operacji testowano na żołnierzach nowoczesne bio-implanty bojowe. 

Większość królików doświadczalnych zmarła w strasznych męczarniach, a projekt oficjalnie zamknięto i zatuszowano.

— Moja siostra była jedną z ofiar — kontynuowała Elena, patrząc na admirała ze skrywaną wściekłością. — Ja również brałam w tym udział jako ochotnik, ale mój organizm odrzucił implant. To urządzenie na mojej piersi to prototypowy stabilizator pracy serca. Bez niego umrę w ciągu dziesięciu minut. Ukradłam go z waszych laboratoriów, a do bazy Norfolk przeniknęłam tylko po to, by zdobyć dowody na to, co nam zrobiliście.

W tym momencie nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji. W gabinecie admirała rozbłysło czerwone światło alarmowe, a z głośników na ścianie rozległ się głos szefa ochrony bazy: „Admirałe Harris! Mamy naruszenie systemu! Ktoś właśnie aktywował procedurę czyszczenia danych w sekcji laboratoryjnej! Wszystkie dowody dotyczące projektów medycznych są bezpowrotnie kasowane!”

Elena spojrzała na swój cybernetyczny gorset — diody zaczęły mrugać na czerwono. — Ktoś nas ubiegł… — szepnęła z przerażeniem. — Jeśli baza usunie centralne pliki, mój stabilizator straci synchronizację z serwerem i po prostu się wyłączy. Moje serce stanie.

Admirał Harris stanął przed najtrudniejszym wyborem w swoim życiu. Mógł pozwolić dziewczynie umrzeć i na zawsze pogrzebać mroczną przeszłość bazy, co uratowałoby jego karierę. Albo mógł złamać procedury, podpiąć Elenę do swojego prywatnego, bezpiecznego terminala i pomóc jej skopiować dane, ryzykując sądem wojennym, ale ratując jej życie i ujawniając prawdę.

Harris spojrzał na zdeterminowaną twarz młodej kobiety, odpiął kaburę z bronią i rzucił ją na biurko.

— Usiądź przy moim komputerze, Vance — powiedział twardo admirał, podchodząc do sejfu z kluczami dostępu najwyższego poziomu. — Zniszczmy to gniazdo żmij razem.

Mocna końcówka: Tej nocy baza Norfolk nie tylko straciła swoje największe tajemnice. Przestała istnieć hierarchia, w której ślepe posłuszeństwo było ważniejsze niż ludzkie życie. Admirał i fałszywa porucznik, stojąc ramię w ramię przeciwko całemu systemowi, właśnie rozpoczęli wojnę, której Pentagon nie mógł wygrać.

Recommended

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker