Ciąg dalszy opowieści
Ta scena w podziemiu Lost & Found na Lotnisku Chopina była kulminacją dwóch dekad egzystencjalnej nicości, którą tkałem jako Andrzej.
Przez te wszystkie lata, kiedy budowałem swoją rodzinę, swoją miłość do Małgorzaty, swoje bycie „tatem” dla naszych dzieci, w głębi duszy czułem pustkę. Nie potrafiłem jej nazwać. Myślałem, że to zmęczenie, rutyna, naturalny lęk przed starzeniem się. Ale wypadek, który zatarł moje wspomnienia sprzed dwudziestu lat, nie był tylko przerwą w taśmie. Był początkiem kłamstwa.
Prawda, ukryta w tym потертом чемодане, była o wiele mroczniejsza niż amnezja. Znalazłem w nim nie tylko dowody na moje prawdziwe imię, Tomasz, ale także zapisy o medycznej diagnozie amnezji, której data była po moim предполагаемом wypadku. A imię… Tomasz nie był nikim ważnym. Nie był celebrytą, nie był bogaczem. Był tylko prostym mechanikiem samochodowym w małej miejscowości pod Warszawą.
Zdjęcia w чемодане pokazywały moją rodzinę — żonę, Martę, i dwoje dzieci, których twarze na zawsze wyryły się w mojej podświadomości, a jednocześnie były mi obce. To nie była luksusowa rodzina z Facebooka. To była prawdziwa, zmęczona, a jednocześnie pełna miłości rodzina. I ten чемодан został zdany wczoraj. Kto go zdał? To była moja córka, Ania, która szukała mnie przez te wszystkie lata.
A ja? Ja byłem tylko pionkiem w grze kogoś innego. Kogoś, kto wyciągnął mnie z Lost & Found, ubrał w imię Andrzej, i wcisnął w nową, fałszywą realność. Czy ja w ogóle byłem człowiekiem, jeśli moje wspomnienia, moje miłości, moje bycie tatem były zbudowane na fundamencie kłamstwa?
Ale w wypowiedzeniu Małgorzaty, kiedy Małgorzata powiedziała „Poradzisz sobie, braciszku”, a Marek kupił bilet do mojego nowego życia, wiedziałem, co muszę zrobić. Nie mogłem już być Andrzejem. Nie mogłem już grać w tę grę. Nie mogłem już być zgubiony.
Wiedziałem, że Marek nie wiedział, co nadchodzi. Wiedziałem, że kiedy on się dowie, co oni mu zrobili, to on, a nie ja, będzie tym, który ich zniszczy. To on, ze swoją szczerością i winą, będzie tym, który spali ten luksusowy apartament do fundamentów. To ja, Tomasz, mechanik samochodowy, który właśnie zabił Andrzeja, komandosa z Wisły. Time to end them. Wszystkich.