10 Prawdziwych, Dramatycznych Historii z Samolotu, Których Nie Chcesz

Zwykle myślimy o nadchodzącym locie jako o kilku godzinach nudy. Dlatego pobieramy filmy, bierzemy książkę lub planujemy po prostu spać.

Ale czasem życie serwuje fabuły, których żaden scenarzysta by nie wymyślił.

Zwykły lot zamienia się w plan filmowy na kilka godzin, gdzie rozgrywa się komedia lub prawdziwy dramat.

Historia 1:

Byłem w samolocie lecącym na wakacje. Gdy wstałem z miejsca, przypadkowo wpadłem na jakiegoś młodego chłopaka.

Powiedział: „Jestem przyzwyczajony, że fani tak robią. Chcesz autograf?” Odrzuciłem propozycję, bo nie miałem pojęcia, kim jest. Zaśmiał się.

Później postanowiłem go sprawdzić w internecie. Okazało się, że albo żartował, albo naprawdę był jakimś idolem nastolatków. Nigdy się nie dowiedziałem.

Historia 2:

Siedziałem przy oknie w samolocie, gdy nagle samolot napotkał turbulencje.

Nagle poczułem, że mężczyzna obok chwycił moją rękę i powiedział: „Kochanie, nie martw się, wszystko w porządku!” Byłem zdumiony, bo podróżowałem sam.

Potem zauważyłem, że pobladł i zorientowałem się, że tak się zestresował, że wziął mnie za swoją żonę, która siedziała po jego drugiej stronie.

Po prostu cicho się uśmiechnąłem, żeby jego żona nie zauważyła. Okazało się, że był bardzo wrażliwym człowiekiem.

Historia 3:

Wsiadałem do samolotu, a mężczyzna przede mną nagle zamarł, drżąc całym ciałem.

Zapytałem, co się stało, a on powiedział, że nigdy wcześniej nie leciał i się boi.

Jakoś udało się go posadzić i wystartowaliśmy. Wtedy natknęliśmy się na turbulencje, a trzęsienie było tak silne, że nawet doświadczeni podróżnicy byli przestraszeni.

W pewnym momencie usłyszałem przenikliwy krzyk kobiety. Po wylądowaniu zapytałem mężczyznę, czy słyszał tę kobietę krzyczącą.

Odpowiedział: „To nie była kobieta, to byłem ja.”

Historia 4:

Za mną siedziało dziecko, które wciąż mówiło do taty, że zgubiło ząb, a tata niespokojnie próbował go znaleźć, gdy jakiś facet w pobliżu powiedział: „Hej, jeśli zgubisz ząb w samolocie, wróżka zębowa da ci 50 dolarów”, na co tata odpowiedział: „Patrz kochanie, wróżka zębowa postanowiła usiąść obok nas w samolocie!”

Historia 5:

Byłem w samolocie, gdy zaczęli podawać kolację.

Rozłożyłem stolik, a nagle macho przede mną tak gwałtownie odchylił siedzenie, że prawie się zakrztusiłem! Poprosiłem go, żeby tego nie robił.

Zrzędził, podniósł siedzenie… a potem znowu je odchylił. I znowu. I znowu.

Wtedy zrozumiałem – pewnie zirytowałem go, dotykając ekranu na oparciu jego fotela podczas wyboru filmu. To była jego zemsta.

Historia 6:

Zająłem miejsce, wyjąłem słuchawki i wszystko, czego mogłem potrzebować. Ludzie wciąż wsiadali.

Obok mnie siedziała starsza para. Kobieta, w tonie rozkazującym, kazała mi schować torbę pod siedzeniem, bo „takie są zasady przy starcie”.

Tymczasem samolot wciąż wchodził pasażerami. Zignorowałem ją, bo wiedziałem, że stewardessa i tak sprawdzi przed startem.

Para zaczęła podskakiwać w swoich fotelach ze złości.

Powoli upychałem rzeczy w kieszeniach fotela, udając, że ich nie zauważam.

Wtedy starszy mężczyzna pochylił się przez żonę i zaczął krzyczeć, żebym schował torbę. Byłem zszokowany, ale zachowałem pokerową twarz.

Gdy wejście zakończono, stewardessa przyszła przejściem, żeby sprawdzić.

Dałem jej torbę, włożyła ją do schowka nad głową. Nadal nie wiem, o co w tym wszystkim chodziło.

Historia 7:

Leciałem do ZEA w sprawach służbowych, gdy zakochałem się w stewardessie na pokładzie.

Była tak piękna, że nie mogłem oderwać od niej wzroku. Chciałem ją skomplementować, ale byłem zbyt nieśmiały, więc po prostu uśmiechałem się za każdym razem, gdy przechodziła obok.

Po kolacji słuchałem muzyki, gdy ktoś dotknął mnie w ramię. To była ona.

Zsztywniałem, myśląc, że zauważyła, jak na nią patrzyłem, ale pochyliła się i szepnęła: „Masz bardzo słodki uśmiech!”

Byłem w siódmym niebie, a nawet po wylądowaniu czułem się, jakbym wciąż leciał z radości.

Historia 8:

Siedziałem obok taty i jego około 5-letniej córki. Był super fajny i prowadził rozmowę, gdy jego córka zaczęła ze mną rozmawiać.

Była taka słodka i rozmowna. Podawała mi zbyt wiele informacji.

Powiedziała coś w stylu: „Byłam u babci i dziadka, są małżeństwem. Chciałabym, żeby mój tata poślubił mamę, ale oni nie mogą ze sobą rozmawiać, a ja zawsze chciałabym, żeby byli małżeństwem jak babcia i dziadek.”

Jej tata byłby przerażony. A ja po prostu byłem smutny.

Historia 9:

Leciałem z wakacji z mamą, gdy miałem 9 lat.

Lot trwał 13 godzin non-stop, miejsca były ciasno ustawione, a ja umierałem z nudów, więc postanowiłem poznać stewardessy.

Rozmawiały ze mną, dawały wszystkie rodzaje deserów, jakie serwują w samolotach, i zajmowały mnie.

Mama wiedziała, gdzie jestem i że wszystko w porządku.

Zapytali mnie, czy byłem w kokpicie, a ja powiedziałem nie, ale zawsze było to moje marzenie.

Natychmiast mnie tam zabrali. Byłem w siódmym niebie! Było już ciemno, włączyli światła, pozwolili mi trzymać stery i naciskać przyciski.

Siedziałem tam w słuchawkach. To było absolutnie niesamowite!

Historia 10:

Leciałem kiedyś klasą biznes, taką, gdzie fotele całkowicie się rozkładają dla komfortu.

Zarezerwowałem późno i musiałem wybrać miejsce, które w ogóle mi się nie podobało.

Usiadłem, a mężczyzna od razu podszedł, prosząc mnie o moje miejsce, aby mógł siedzieć w tym samym rzędzie co jego rodzina.

Zgodziłem się, przeszedłem na jego miejsce, które okazało się dużo lepsze niż moje.

Gdy się rozsiadałem, kobieta przy oknie zobaczyła mnie i głośno krzyknęła: „Prosiłam, żeby nikt nie siedział obok mnie!” Wyjaśniłem, że pierwotnie miejsce należało do mężczyzny, ale się zamieniliśmy.

Wezwała stewardessę. Stewardessa powtórzyła to samo wyjaśnienie, ale kobieta nalegała, że jej to nie obchodzi.

Oczywiście usiadłem, tylko po to, by odkryć, że zabrała mój koc, kosmetyczkę i poduszkę — wszystko dostarczone pasażerom klasy biznes.

Pomyślałem: „Dlaczego jest tak arogancka? Mogła kupić dwa miejsca i nie narzekać.”

Potem zrozumiałem, że prawdopodobnie nawet nie zapłaciła za miejsce sama, bo spędziła połowę poranka, pisząc memo.

Wyglądało na to, że leciała na firmowy koszt — ale jej pewność siebie rosła w momencie, gdy usiadła.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker